poniedziałek, 20 czerwca 2011

Zużycia czerwcowe

Hej, dziś przychodzę do Was z moimi zużytymi kosmetykami miesiąca. Jak wiadomo, jak już się coś kończy, to zazwyczaj wszystko na raz w jednym tygodniu;) Tak też było u mnie.

I oto, co dobiegło końca:P

--- Krem antycellulitowy z Avonu.
--- Masło oliwkowe z Bielendy (pisałam wcześniej, że ma nieprzyjemny zapach, ale zaplusował swoją konsystencjąi tym, jak nawilża, a do zapachu idzie się przyzwyczaić i szczerze mówiąc, jestem z niego bardziej zadowolona niż z tego masła avocado... a myślałam, że będzie odwrotnie)
--- Krem pod oczy i na powieki z zieloną herbatą z Ava Cosmetics (recenzja na moim blogu)
--- Krem do twarzy na dzieńi na noc z Ava Cosmetics (rencenzja również dostępna na blogu)
--- Mleczko do mycia twarzy z Avonu Solutions cleanse Maximum Moisture
--- Spray unoszący włosy u nasady Kokos Styling Milk Swiss O.par


Miłego dnia :)

środa, 15 czerwca 2011

outfit of the day

Witajcie,
w dobieraniu ubrań i stylizacji dobra nie jestem, nie noszę też  drogich i modnych ciuchów, bo nie zawsze są na to pieniądze;) Ale postanowiłam Wam się pokazać, żebyście chociaż wiedziały, kto do Was z tej strony pisze:) gdyż jakoś do tej pory nie zatroszczyłam się o zdjęcie profilowe. Ale przyjdzie i na to czas:P






I teraz po kolei opisze co, skąd i za ile:P Bo to lubimy najbardziej, co nie?;)
Zacznę od góry może:
żakiecik/wdzianko - new yorker ok 10euro
bluzeczka - z bazarku w moim rodzinnym miasteczku ok 30zł
torebka/kuferek - new yorker ok 15euro
spodnie - kik (sklep w DE z wszystkim praktycznie m.in. odkryłam tam całkiem niedawno, że są tam całkiem ładne, tanie ciuszki) 10euro
buty - colloseum albo forever 18 (tam są bardzo podobne ubrania) ok 7euro po przecenie (z zeszłego roku)
kolczyki - perełki (nie wiem skąd, ale można je dostać wszędzie;)
zegarek - six ok 25euro

Przepraszam, że zdjęcia takie poucinane, ale nie mam odpowiedniego miejsca na robienie zdjęc i na tle mojego łóżka i ściany strasznie się ten strój zlewał.

Buziaki

poniedziałek, 13 czerwca 2011

Suchy szampon swiss o'par FROTTEE

Nastała era szamponu suchego... Swojego czasu był on nowością na YT. Ja wzięłam ten FROTTEE ze swiss o'par na przetestowanie. Na początku byłam mile zaskoczona, ale z czasem moje nastawienie się zmieniło do tego szamponu. Może jest on dobry dla blondynek. Ja mam natomiast ciemne brązowe włosy i za każdym razem wyglądały one jak siwe, gdyż nie mogłam sobie poradzić z wyczesaniem tego białego szamponu... To jest to, co mnie w nim denerwowało... Jeśli chodzi o jego skuteczność - faktycznie odświeżał te włosy i sprawiał, że nie są one takie tłuste. Ja jednak jestem zwolenniczką mycia włosów tyle razy, ile to potrzeba, więc myje je codziennie, mimo, że nie mam problemu z przetłusczeniem się ich, ale ładuję w nie tone lakieru, więc na drugi dzień nie są już one takie jakie bym chciała;)
Ten szampon niestety mnie do siebie zniechęcił... I nie będę wypróbowywać innych. W tym tyg jest w promocji szampon suchy z Beauty Formulas za jakies ok 12 zł o ile pamiętam, przeceniony z 16zł w Naturze. Ale stwierdziłam, że szampon suchy nie dla mnie.


Koszt chyba ok 3euro.
Wole jednak puder got2be ze Schwarzkopf. Recenzja pojawi się za jakiś czas;)
Pozdrawiam

sobota, 11 czerwca 2011

Haul z IKEI

Dziś wybrałam się z moją kumpelą na zakupki do IKEI. A że my obie uwuelbiamy po ikei chodzić i oglądać zaprojektowane tam pokoje i mieszkanka, to trochę nam to zajęło. Miałyśmy iść tylko po drobiazgi,  wyszłyśmy z pełną reklamówą;)

Tradycyjnie, jak to w ikei, kupuję zawsze podgrzewacze. Tym razem potrzebowałam tych klasycznych bezzapachowych, ale każdemu polecam ta wszystkie zapachowe świeczki. Począwszy od tych podgrzewaczy do tych w szklanych słoiczkach. Mega pachną. Szczególnie waniliowe. Co roku zaopatruję się w nie na jesień i zimą .

Mam trochę tych pierdółek u siebie, dlatego wszelkie pudełeczka itp bardzo mi się zawsze przydają. Więc jak zobaczyłam przecene z 12euro na 8euro to musiałam to mieć. Do wyboru były kolory czerwony, brązowy i kremowy.
 Musiałam też zrobić porządek z moimi butami, które zawsze niedbale rzucałam na półke z butami a później prze wyjściem godzinami musiałam szukać drugiego buta, bo był przykryty pod stertą innych. Nienawidziłam tego:/ Tym samym chciałam zapobiec niszczeniu tych butów. Jak one leżały tak na sobie , to często mi się zniekształcały (odkształcały...?)  tak każdy ma swoje miejsce i jest si:) 
Koszt 9,90euro za 4 sztuki.
 Nie obyłoby się, gdybym nie wyszła z ikei bez świeczek...
Koszt 6euro.

Potrzebowałam też jakiegoś pudełka, żeby schować moje ozdoby i żele do paznokci. Wstyd się przyznać, ale do tej pory przechowywałam je w kartonie po butach;) Dziś jednak przełożyłam wszystko do tych ślicznych czarnych pudełek i cieszę się, bo idelanie trafiłam z wielkością:)
Koszt to 3 euro za 2szt

Moja dobra koleżanka (Alcia zresztą:P) ma niebawem imieniny, więc postanowiłam jej kupić, a właściwie ona sobie to sama wybrała, bo była ze mną w ikei;) takie oto puzdereczka. Postawi je sobie na swoją nową, białą toaletkę w jej nowym ładnym mieszkanku (na którą parapetówkę mam nadzieję dostanę w przyszły weekend wolne - 3majcie kciuki;) Zestaw zawiera 7 pudeleczek różnej wielkości.
Koszt ok 6euro

A nad tym się zastanawiałam, ale moje fundusze nie pozwoliły mi niestety na zakupienie tych produktów :(



A tak prezentują się one u mnie:







czwartek, 9 czerwca 2011

Nigdy się tego nie spodziewałam - zostałam otagowana:)
Przez mejaczek :) Bardzo Ci dziękuję. Moja radość była ogromna, ale sądzę, że akurat Ty mnie potrafisz zrozumieć, gdyż też się nie spodziewałaś, że Cię ktoś otaguje (tak wynika z Twojego posta:)
Link do mejaczek: http://kosmetyczny-bzik.blogspot.com/
koniecznie odwiedźcie jej blog, jeśli jeszcze tam nie byłyście - naprawę warto:)



Jak się bawimy : 

1. Podziękuj za przyznanie wyróżnienia.
2. Zamieść u siebie link do bloga osoby, która Cię wyróżniła.
3. Wklej u siebie logo wyróżnienia.
4. Przekaż nagrodę 10 bloggerkom.
5. Zamieść linki do tych blogów.
6. Powiadom o tym nominowane osoby.
7. Stwórz listę 10 ulubionych kosmetyków

Nagrodę przekazujęnastępującym osobom:

A teraz produkty, które stosuję bardzo często, jestem z nich zadowolona, chętnie do nich wracam.
Kolejność nie gra roli.


Puderek z Synergen. Odkąd się o nim dowiedziałam na YT, nie kupuję żadnego innego:) Idealnie matuje, pozostawia naturalną twarz. Tani.



O tej kredce zrobiłam już recenzję na moim blogu - kolejny mój ulubieniec od wielu miesięcy. Używam ją codziennie. Bardzo często mam zmęczone przekrwione oczy. Dzięki niej wyglądają one na świeższe i bardziej wyspane;)



Kredka do brwi z avonu. Nowość. Ukazała sie jakieś dwa katalogi wstecz w wersi dla brunetek i szatynek i dla blondynek. Ja mam tą ciemniejszą, ale nie jest ona ciemna tylko taka szarawa. W promocji kosztuje ok. 15zł. Jest w formie takiej kredki woskowej, że tak powiem, dzięki czemu wypelnia fajnie rzęsy i trzyma je na swoim miejscu. Później tylko rozczesze brwi szczoteczką i już nie muszę nakładać żelu ujarzmiającego je;)


Roll-on + korektor pod oczy. Mam go od niedawna. Zamieściłam recenzję na blogu. Ale juz teraz mogę powiedzieć, że jest on idealny. Teraz gdy jest tak ciepło, nie używam podkładu. Buzię mam opaloną, to lepiej wygląda. Nakładam tylko w te miejsca, które wymagają wyrównania koloru ten oto korektor i bużka wygląda super:)

Kredka a raczej kredki żelowe z avonu. Mam wszystkie kolory. Najbardziej zadowolona jestem z czarnej, brazowej i khaki. Intensywne, ługo trzymają (nawet na lini wodnej przez cały dzień) nie rozmazują sie i nie odbijają na powiece.


Tusz z essence. Miałam już chyba z 3-4 opakowania. Nigdy mnie nie zawiódł. Potrafi stworzyć efekt sztucznych rzęs,  przy tym nie kosztuje dużo. 

O tym produkcie również dowiedziałam się z YT. Bronzer matujący z essence. Nie jest pomarańczowy. Nie robi plam. Nie jest mega intensywny. Ja mam pyzatą buzię, więc bez wykonturowania jej bronzerem nie wyglądam. Używam go codziennie a ubytku w ogóle nie widać - wydajny.


O tym błyszczyku również pisałam na moim blogu. Jestem nim zachwycona. A nawet odważę się użyć stwierdzenia, że ten kolor po aplikacji i odczekaniu 5 min sprawia efekt powiększonych ust - albo mi się tak wydaje - mimo, że nigdzie nie ma o tym wzmianki. Tak czy siak - to mój ulubieniec na następne miesiące:)



Mam niezłego bzika na punkcie paznokci. Posiadam sporo lakierów do paznokci. Codziennie inny kolor. Na wiosne i lato 2011 moimi faworytami zostały lakiery z zestawu z HM. Piękne kolory i dobrze sie aplikują.



Jak już wspomniałam. Paznokcie maluję codziennie. Za każdym razem kupuję zmywacz z acetonem z isany. Tani, idealnie zmywa, nie wysusza skorek i nie pozostawia pomaranczowego osadu wokół paznokcia. Jak kupuję to kupuję tą większą butelkę 250ml gdyż dużo go zużywam, a większa pojemnośc bardziej się opłaca.


To są produkty, które używam naprawdę codziennie od jakiegoś czasu i nie zamierzam z nich zrezygnować. Że lubię testować nowości, kupuję też inne kosmetyki, ale te mam tak czy siak albo do nich wracam. Sprawdzone, polecam:)

sobota, 4 czerwca 2011

Antystresowy podkład z avonu.

Krótko co do kosmetyków z Avonu:
Wiem, że dużo produktów z avonu przewija się przez mój blog, ale ich kosmetyki sie albo lubi albo nienawidzi;) Ja należę do tych, które je lubią:P Wiem, że dużo produktów z avonu to kosmetyczne buble, ale jest kilka produktów, które zawsze z chęcią zamawiam. Poza tym kosmetyki te są tanie, więc przyciągają swoją przystępną ceną. Jakość nie zawsze jest adekwatna do ceny, ale jeśli ktoś w miare regularnie robi zamówienia w avonie, to mniej więcej wie, co warto a co nie warto zamówić.

Jeśli chodzi natomiast o podkład antystresowy to jest to już moja zużyta jak widać poniżej druga buteleczka. Jestem z niego zadowolona. Jest lekki, super na codzień, fajnie się rozprowadza, nie zostawia smug, odcienie dobre do cery jasnej (bo zazwyczaj cieżko takim typom cery dobrać odpowiedni odcien podkladu), jest kilka odcieni, można bez problemu wybrać odcień nawet po tym, co jest odzwiercidlone w katalogu. Ja nigdy nie pamiętam, jaki jest mój odcień, gdyż napis z tej buteleczki starsznie szybko się zmywa. Dwa razy wybierałam więc i za każdym razem trafnie. Podkład ten jest dla cery suchej, gdyż nie jest on matujący. Ja zawsze utrwalałam go pudrem transparentnym i byłam zadowolona. Nie jest on kryjący, ale takiego nie potrzebuję. Od zakrycia niedoskonałości mam korektor;):P




Opakowanie szklane z pompeczką, więc wygodnie się aplikuje. Cena to w promocji ok 20zł za 30ml.

Zachęcam tych, którzy lubią avon, do wypróbowania tego podkładu.

środa, 1 czerwca 2011

Roll-on przeciw niedoskonałościom 2w1. Garnier.


Czysta skóra Active. Silnie kryjąca formuła. Korektor kryjący + formuła wysuszająca.

Długo nad nim myślałam. W końcu ostatnio pojawił się w promocji w Rossmannie - jedyne 15zł, więc się nie naiego skusiłam i nie żałuję. Polecam, polecam, polecam!

Myślałam, ze to będzie bubel. Że to tylko taki gadżet, ale dla mnie spełnia on jak najbardziej swoją funkcję. Myślałam, że korektor w nim zawarty to tylko taki pic na wode, że tak powiem. Że nie będzie dawał tego efektu korektora. Ale sie na szczęście pomyliłam:)

Ja wzięłąm ten dla cery jasnej. On nie jest mega jasny, więc nawet jak się opalę, to będzie ok, gdyż korektor pod oczy powinien być jaśniejszy niż podkład. Więc co do odcienia to idealny.
Konsystencja rzadka, łatwo się dozuje, nie można przesadzić. Kulka daje przyjemne uczucie chłodzenia. Korektor ma bardziej efekt rozświetlający niż mega kryjący. Aczkolwiek ja używam go pod oczy, na skrzydełka nosa (gdyż zawsze mam zaczerwienione) i czasem na powieki, żeby wyrównać koloryt skóry i korektor ten bardzo dobrze sobie z tym radzi. Jestem bardzo zadowolona. Jest wydajny. Dużo go nie trzeba, by uzyskać efekt świeżej, promiennej cery. Idealny na lato, nie za ciężki, nie pozostawia efektu maski lub grubego krycia.
Nie wiem, jak jest z niedoskonałościami czyt. pryszcze lub inne niespodzianki - nie wiem, jak je kryje, gdyż na szczęście ich od jakiegos czasu nie mam;):P