piątek, 14 września 2012

Lakier do paznokci Kiko 206 - mleczny

Uwielbiam ten efekt na paznokciach, lecz tym lakierem, żeby taki efekt uzyskać nieźle trzeba się namachać. Lakier pozostawia niesamowite smugi przy pierwszej warstwie i nie za każdym razem uda nam się te smugi zlikwidować, nakładając drugą warstwę. Już nieraz zdarzyło mi się tak, że musiałam ten lakier kilka razy zmywać zanim go nałożyłam tak, że efekt mnie zadowalał.




Kolorek super, ale trzeba mieć nerwy przy jego aplikacji ;)

Pozdrawiam :)

czwartek, 13 września 2012

Ava Labolatorium - krem pod oczy

Po ostatnich kilku kremach pod oczy, które sobie kupiłam, stwierdziłam, że wrócę do tych z Ava Laboratorium. 
tutaj do poczytania:
Floslek ma wprawdzie fajne żele pod oczy, ale moim problemem jest właśnie to, że są to żele, a żele napinają moją skórę pod oczami i na twarzy, ściągają ją a przecież jest ona w tamtych miejscach taka wrażliwa. A z Avy miałam kiedyś już krem z zieloną herbatą i bardzo byłam z niego zadowolona.



Bardzo fajny, przyjemny kremik. Nie wysusza, nie napina, bardzo nawilża, ma przyjemny zapach.
Produkty te nie są nieprzyjemne ani specyficzne w zapachu w porównaniu do produktów pielęgnacyjnych marki Alverde, które śmierdzą intensywnie cytrusem - ja tego zapachu nie lubię.

Tutaj wkleiłam Wam skład tego kremiku z pompeczką.

Jest to naturalny i ekologiczny kremik, który chyba zresztą swojego czasu polecała Nissiax z YT.

Za oba te kremy z przesyłką zapłaciłam 50-60 złoty.

Ja jestem bardzo zadowolona z tych kremów. Nie ma co oszczędzać na wrażliwej skórze pod oczami i na powiekach, gdyż do 30stki już bliżej niż dalej ;):P

A może Wy macie jakieś fajne kremy pod oczy z drogeryjnych półek, które mogłybyście mi polecić? Ale Lirene, Ziaja i Floslek niestety u mnie odpadają. Miałam róźne rodzaje i mnie nie przekonały.

Pozdrawiam :)


Alverde - bronzer do twarzy

Dziś mam Wam do przedstawienia dwa bronzery marki Alverde.
Pierwszy pochodzi z ich szafy i jest w standardowym asortymencie, więc można go jeszcze pokojnie dorwać. Ten drugi to limitka, której niestety już nie ma bądź jest przebrana:/

Wypiekany duo bronzer
10 light bronze

Ma ciepły odcień, ale nie jest pomarńczowy. Nie robi plam, dobrze się go nakłada. Można nołożyć sam brąz, a można zmieszać z tym jasnym odcieniem. Ja czasem również sobie tym jasnym odcieniem blenduje bronzer, by dobrze się wtopił w skórę. Jestem z niego zadowolona i serdecznie polecam. Koszt ok 4euro

Ten bronzer pochodzi z limitowanki niestety nie wiem jakiej , gdyż go kupiłam kilka tygodni temu a na opakowaniu nie jest nic napisane.
Jest to bronzer w kompakcie, 10 pure earth
koszt 3-4 euro


Opakowanie na styl produktów brązujących z Benefit.

Ma również fajny odcień, ale zostawiam go na zimę, gdy będę bardzo blada, gdyż jest bardzo delikatny i trzeba się nieźle namachać, by teraz uzyskać jakiś mocniejszy efekt a na zimę będzie jak znalazł.

Nie wiem, czy rozpoznacie swatcha - jak pisałam - aplikacja tego bronzera nie jest już taka łatwa, jest mniej napigmentowany.

Aha dla zainteresowanych -  oba produkty nie śmierdzą ani nie pachną specyficznie, gdyż już spotkałam się z kilkoma opiniami, że produkty kosmetyczne Alverde specyficznie pachną.

Pozdrawiam :)

Jesiennie - lakiery do paznokci

Te dwa kolorki kojarzą mi się z jesienią. A Wam?
Teraz przyszło mi do głowy, że te lakiery mogłabym nosić pomieszanie - na musztardowo kciuk i serdeczny a reszta na brązowo :)


Ten lakier pochodzi z takiego setu 5 lakierów do paznokci z H&M z zeszłego roku.
Pozdrawiam


środa, 12 września 2012

Lakiery do paznokci z Lovely

Ja je bardzo lubię i za każdym razem jak jestem w polskim Rossmannie to zaglądam do szafy Lovely i obczajam ich lakiery.
Mają super kolorki, fajną konsystencję, dobry pędzelek i dobrze się nakładają.
Przy tym kosztują 5-7zł zależy czy trafi się na promocje.

Te kolorki miałam do tej pory.
Niestety numerki bardzo szybko się ścierają i ciężko powiedzieć, co tam jest teraz napisane.
Tych dwóch jesiennych metalicznych kolorków już nie ma - zauważyłam ostatnio będąc przy szafie Lovely.

Te dwa odcienie różu (po prawej stronie u góry i na dole) przybyły mi po ostatniej wizycie w PL.

makijaż dnia

Taki zwyczajny makijaż utrzymany w nudowej tonacji z podkreśloną górną powieką przy linii rzęs.







czwartek, 6 września 2012

Alverde paleta cieni do powiek Quatro 37 Chocolate

Najpierw może nazwa paletki:

Patrzyłam się na tą paletkę za każdym razem, gdy byłam w DM'ie. I tak się zastanawiałam - wziać-nie wziąć... Rozsądek podpowiadał mi zawsze -> masz już tyle brązów, że ich teraz nie potrzebujesz. I przechodziłam dalej bez paletki..
Aż w końcu ją przecenili na 3 euro (normalnie kosztuje troszke wiecej ale nie pamiętam dokładnie ile), więc wtedy rozsądek już nie dał rady mnie przekonać, bym tej paletki nie brała, więc wylądowała w koszyku a później w moich cieniowych zbiorach.
Jestem z niej tak zadowolona... Szok..

Paletka ma wszystkie potrzebne ciebie, które można wykorzystać w makijażu i dziennym i wieczorowym. Ten jasny cień - kawa z mlekiem - idzie na całą powiekę i w załamanie jako baza, biały w kącik wewnętrzny i pod łuk brwiowy jako rozświetlenie, a te ciemne odcienie w załamanie i na dolną powiekę - elegancko:) 

Jeden z brązów jest perłowy a reszta maty.

Czyż nie piękna paletka? Jakość super, ale co do tego się nie obawiałam, gdyż mam już kilka produktów z Alverde i jestem z nich zadowolona.

Słyszałyście w ogóle o tym, że Alverde ma również swoją szafę z kosmetykami kolorowymi? Bo z tego, co się orientuje, to w PL są do tej pory popularne kosmetyki tylko do pielęgnacji tej firmy.